Beskid Sądecki 05-06.07.2022

Wziąłem pierwsze wolne w mojej nowej robocie na etat i pojechalem w góry. Zacząłem od przejrzenia starych wpisów z trasy na Kielce, z pakowania się, by przypomnieć sobie co i jak. Zebrałem ekwipunek i wybrałem się w stronę na Kielce, w Beskidy. Przede wszystkim zauważyłem, że na przystanku poprzedającym ten, który polecałem w tym wpisie... Czytaj dalej →

Mały Szlak Beskidzki 22-27.07.2021

Po poprzednim tripie, coraz bardziej rozgrzany energetycznie i podróżniczo, za ciosem postanowiłem razem z Magdą wybrac się na Mały Szlak Beskidzki. 22.07.2021 Jako, że mój styl podróżowania i Magdy znacząco się różnią, musieliśmy wypracować pewien kompromis. Mój surowy styl w połączeniu z regularnym komfortem Magdy doprowadził do tego, że w stronę Bielsko-Białej (jak to wgl... Czytaj dalej →

Kotlina Kłodzka 12.07.2021

Moje podróżnictwo znacząco wyhamowało w okresie pandemicznym. Stagnacja prowadziła mnie do zajęć alternatywnych, które miały sanowić kaleką protezę. Ostatecznie gdy już poczułem, że można i wprost trzeba powrócić do podrózowania zetknąłem się z wysokim murem tarcia statycznego. Nie wiedziałem dokąd jechać, po co w ogóle. Zacząłem zastanawiać się nad tym czym w ogóle podróżowanie dla... Czytaj dalej →

Nuda

No co tu dużo pisać, czas pandemii nie był dla mnie łaskawy, zwłaszcza pod względem podróżniczym. Oczywiście nie umarłem i zwłaszcza jeśli przyjmiemy perspektywę osoby uznającej życie za wartość, powinienem się tu zamknąć i nie marudzić. Nawet jako, że nie jestem przedsiębiorcą, to mi rząd nie zamknął niezgodnie z prawem interesu, czy nie doświadczyłem szykan... Czytaj dalej →

Kontynuacja tematów poprzednich czyli Masz i Misz

Wszystkie osoby na tym zdjęciu są w pełni trzeźwe w razie czego. Podróżnictwo jest nadal utrudnione. Nie ma jak jeździć stopem, a do tego mam na łbie gigantyczną ilośc pracy. Nie mniej poprzednio rozpoczęte tematy warto dokończyć, a delikatne okruszki podróżnictwa wytrzepać można choćby z powszedniej materii dnia codziennego. (tak na prawde to gówno wiór,... Czytaj dalej →

Misz – Masz, czyli wiele rzeczy na raz, ale najwięcej o lasach pod Warszawą… (Tso?)

Jako, że jest to post zbiorczy to zacznę od kulinariów. Blog jest podróżniczy, ale w trakcie podróży możesz zdobyć np jabłka. Mając jabłka możesz je dać do ciasta, jak z tymi jagodowymi albo jeżynowymi i na dobrą sprawę powstanie ci szarlotka. Ciasto, które zaproponowałem wcześniej jest niestety mało satysfakcjonujące w połączeniu z jabłkami. Stąd w... Czytaj dalej →

Babia i Tatry 04.02.2021

Nadarzyła się okazja. Strit (którego mogliście poznać np we wpisie: "Babia Góra 01.04.18") miał jakieś spotkanie z roboty w Krakowie, a że Kraków jest w pobliżu gór, to postanowiliśmy skorzystać. Wspomniałem o wpisie z kwietnia 2018 nie bez przypadku, postanowiliśmy w pewnym sensie powtórzyć ten wyjazd, tylko (oby) w trudniejszych warunkach na szlaku, za to... Czytaj dalej →

Bieszczady w wersji prolétariat 30+.08.2020 Kontynuacja

Siema. Wracając do wydarzeń z bardzo dawna, bo luty jest, gdy to pisze, a wtedy siepień czy tam wrzesień. Ostatnio skończyłem na tym, że rozstaliśmy się z moimi rodzicami. Od tego momentu rozpoczęliśmy drugi etap podróży, zdecydowanie bardziej klasyczny. W chłodzie, brudzie i dyskomforcie. Jako, że chciałem zejść każdy kawalątek szlaku w bieszczadach to wyruszyliśmy... Czytaj dalej →

Bieszczady w wersji bourgeois 30.08.2020

W tym roku postanowiłem podjąć ryzykowną decyzję i wybrać się w Bieszczady z rodzicami i dziewczyną. Pomysł wydawał mi się kuszący ze względu na bezpieczną bazę noclegową i możliwość stopniowego przejścia od "turystyki" do "podróżnictwa", co powinno być przejściem stopniowym jeśli zabiera się w góry kogoś, kogo granic komfortu i odwagi się nie zna. Nie... Czytaj dalej →

Refleksje 2

To ja jak próbuję sobie głupi ryj rozwalić. The Hitcher/Autostopowicz (1986/2007) Wiele razy zdarzyło mi się na stopie, że ktoś wspomniał o filmie Autostopowicz z Rutgerem Hauerem. Wspominali o tym filmie z nadzieją, że nie przypominam postaci odgrywanej przez pana Rutgera. Zdarzyło się to tyle razy, że postanowiłem ostatecznie obejrzeć ten film, zwłaszcza, że tytuł... Czytaj dalej →

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑