Jeziorka Duszatyńskie

duszatyn 2.JPG

We wpisie o hipotetycznym milionerze wspomniałem, że z kolegą zmierzaliśmy w stronę jeziorek Duszatyńskich. Pomyślałem, że warto rozwinąć ten temat, gdyż są one dosyć popularnym miejscem i wiąże się z nimi ciekawa historia, poza tym są interesującym obiektem ze względów przyrodniczych – jako środowisko występowania rzadkich okazów flory.

Zacznę od określenia trasy: Najłatwiej dostać się w okolice jeziorek czerwonym szlakiem prowadzącym od Komańczy przez Duszatyn. Można też iść od Cisnej w stronę Komańczy lub dojść szlakiem niebieskim z Morochowa, Ewentualnie drogą z Jabłonek dojść do szlaków czerwonego i żółtego. Szlak czerwony w tym punkcie prowadzi przez przełęcz Żebrak, a żółty przez bazę studencką Rabe.

Na mapie zaznaczyłem trasę z Komańczy do Cisnej przez jeziorka i umieściłem też bazę Rabe i przełęcz Żebrak.

Jeziorka Duszatyńskie

Komańcza Cisna.png

Strzałka wskazuje kierunek Komańcza -> Cisna

Jeziorka są około 3h marszu od Komańczy i można zrobić wycieczkę tylko do jeziorek i z powrotem w około 5-6h Cały dystans, w przypadku wycieczki od Komańczy przez jeziorka z powrotem do Komańczy wynosi około 20km.

Po co tam w ogóle iść: Według mnie jeziorka są bardzo przyjemnym obiektem ze względu na walory estetyczne. Łącznie zamieściłem 2 zdjęcia, ale nadal pamiętam jak przy pierwszej wizycie w tamtych okolicach z kolegą robiliśmy zupę cebulową z płatkami owsianymi zachwycając się wodą przed nami i zastanawiając, co w niej może żyć i jak wspaniale byłoby sobie popłynąć na środek. Jeziorka znajdują się na około 720 metrach n.p.m. podczas gdy Komańcza jest na 455m. Sam fakt ich położenia na tej wysokości daje przyjemną perspektywę. Pamiętam też, że w trakcie przechodzenia z kolegą Głównego Szlaku Beskidzkiego początek trasy bieszczadzkiej, czyli właśnie odcinek od Komańczy uznaliśmy za preludium do najlepszego, choć niestety tylko 3 dniowego fragmentu całego GSB. Okolice jeziorek zdają się emanować spokojem i delikatną zielonkawą aurą.

Same jeziorka były trzy, a teraz są dwa, gdyż jedno zostało osuszone, aby wydobyć zeń ryby, przynajmniej tak przeczytałem w źródłach. (Źródła umieszczę na dole)

Odnośnie ciekawostek: Na pewno pierwszą kwestią jaką należy poruszyć jest samo powstanie jeziorek. 13 kwietnia 1907 doszło do oderwania mas gruntu z Chryszczatej z powodu nasiąknięcia podłoża co było wynikiem długotrwałych opadów deszczu. O ile jakieś kwestie techniczne, pomiary głębokości powierzchni itd. przekazy ludności, jak również poezję o jeziorkach znaleźć można w źródłach, o tyle sam skupię się bardziej na samym wydarzeniu ich powstania. Ogromne masywy osuwają się powodując straszliwy hałas i wprawiają w drżenie okolicę. Ludzie słysząc to wpadają w nabożny lęk i tłumaczą zjawisko ingerencją sił nieczystych w wizji Diabła rzucającego kulą ognistą w Chryszczatą, w innym przekazie jest to meteor. Przerażeni ludzie spodziewają się końca świata i postanawiają uciekać, a w cerkwiach odzywają się dzwony na trwogę. Inna wersja podaje, że właśnie dzwony świątynne zainicjowały osuwisko a jeszcze inne mówią o kamiennych olbrzymach na ramieniu Chryszczatej. Jak było – ja nie wiem, ale muszę przyznać, że opcja z deszczem i rozmokniętym gruntem nie wydaje się może aż tak malownicza jak wizje Diabła czy kamiennych olbrzymów, lecz mimo wszystko jakoś bardziej przychylam się w jej stronę.

Innym ciekawym zjawiskiem, ponoć obserwowanym na jeziorkach są zimowe erupcje wody ponad pokrywę lodową mające być wynikiem gromadzenia się gazów z butwiejących konarów na dnie jeziorek. Muszę przyznać, że w zimie nigdy jeziorek nie odwiedziłem lecz perspektywa możliwości zaobserwowania takiego zjawiska wydaje się być kuszącą.

Flory i fauny: Jeziorka obfitują w pstrągi – z osuszonego jeziorka miały być pozyskiwane okazy o masie nawet 10kg. Z roślin wyróżnić można rzadkie w Bieszczadach rdestnice pływające i skrzypy gałęziste oraz inne gatunki. Ciekawym natomiast jest występowanie endemitu, czyli formy życia występującej tylko w określonym miejscu na świecie, a mowa w przypadku jeziorek o wodopójce Neumanii Callosie, choć niektóre źródła twierdzą, że wcale nie jest ta wodopójka tak bardzo endemiczna – w sensie niby bywa również spotykana na Mazurach. Niezależnie od swojej endemiczności lub jej braku Neumanie Callosy chyba czują się dobrze w wodach jeziorek i nie są tą endemicznością nawet zainteresowane. Uważam, że w takim wypadku wypadałoby brać pod uwagę również opinie samych wodopójek ale te nie są zbyt skore do dzielenia się swoimi poglądami w tej kwestii.

cdn…

Źródła: Zawierają więcej informacji, wiele zdjęć, fakty, mity, poglądy, poglądy dotyczące prawdziwości faktów, jedne z drugimi się nie zgadzają, (prawie że kłócą) ja rozsądzał nie będę, ale jak ktoś ma zajawkę to warto niektóre z nich odwiedzić.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Jeziorka_Duszaty%C5%84skie  (Wikipedia, jaka jest każdy widzi…)

http://cudaswiata.pl/polska/jeziorka_duszatynskie.html   (tu jest krótko i treściwie)

http://www.grupabieszczady.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=33&Itemid=49    (tu jest zdjęcie z fajnym zaskrońcem)

http://andrzej-banach.eu/szlaki-turystczne/bieszczady/jeziorka-duszatynskie/           (tu jest sporo zdjęć)

http://www.twojebieszczady.net/warto/jezdusz.php   (tu są jakieś statystyki jak ktoś lubi mieć podane w metrach czy tam innych jednostkach i przekazy ludności)

 

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: